Nie bądźmy masochistami! :)

Nie bądźmy masochistami! :)

with Brak komentarzy

Nie lubię się chwalić, ale są rzeczy, którymi trzeba:) Kocham swój salon, chociaż jest jeszcze nie skończony, brakuje mu wielu dodatków i… mebli, ale już teraz powoli nabiera oryginalności i ma w sobie ogromny potencjał.

Mój mąż jest architektem, ale jak to mówią „szewc bez butów chodzi”. W tym przypadku jest podobnie, nasz projekt mieszkania jest tworzony już od kilku lat. Czy to z braku czasu męża, czy przez jego ponad przeciętny pedantyzm (za który go kocham:)), nasz projekt jest jeszcze w powijakach. Daje nam to tylko okazję do przemyślenia wszystkich opcji i pomysłów, dlatego możemy tworzyć nasze otoczenie powoli, łącząc przy tym różne style i przywiezione z podróży rzeczy. Już teraz obok nowej kanapy stoi stolik z czasów PRLu z lampą wykonaną z silnika naszego pierwszego ukochanego samochodu. Obok pianina z czasów powojennych leży dywan ręcznie wykonany w Hiszpanii w mieście Lorca na południu kraju. W tym samym pomieszczeniu jest nasz stolik z palet i stoliczek a’la mała toaletka przywieziona z gór.

Oboje jesteśmy zakochani w upcyklingu i odnowie starych solidnych drewnianych mebli, ale nie jesteśmy masochistami i nie robimy wszystkich mebli i dodatków sami, ręcznie i ze starych materiałów. Wszystko można połączyć, potrzeba tylko odrobinę zmysłu i smaku. Patrząc później na takie pomieszczenie, każdy mebel, dodatek, ozdoba ma swoją historię, jest z całkiem innej bajki, a mimo to pasują do siebie:)

Zaczynając urządzać salon, wiedzieliśmy tylko tyle, że nie chcemy mieć TV, tylko rzutnik i koniecznie muszą w nim być dwie duże sofy, ponieważ bardzo często przyjmujemy znajomych. Sami również lubimy rozłożyć się na kanapach i obejrzeć dobry film na dużym „ekranie”. Dlatego też odnawianie starej sofy nie wchodziło w grę. Po pierwsze nie mieliśmy takiej, do której czulibyśmy sentyment, po drugie nie jesteśmy tapicerami, a po trzecie dużo czasu by nam to zajęło, a tu zamówienia i klienci czekają. Zdecydowaliśmy się zatem kupić obydwie. Jedna jest wypatrzoną, wymarzoną sofą z IKEA, której wzornictwo jest stare, ale ponadczasowe. Natomiast druga została kupiona na OLX. Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia. Jest solidna, drewniana i pasuje zarówno do nowej kanapy jak i foteli, które są w trakcie renowacji. Przede wszystkim nie musieliśmy jej w żadem sposób naprawiać, była w idealnym stanie i wystarczyło oddać ją tylko do prania.

Między sofami stoi stolik z palet, który wykonaliśmy dla siebie po tym jak pierwszy egzemplarz znalazł się u naszego klienta. Tak nam się spodobał, że dla siebie zrobiliśmy taki sam:). Stolik na którym stoi lampa wypatrzyliśmy na naszym poddaszu w kamienicy. Był on również w dobrym stanie, wystarczyło nadać mu nowy kolor i odświeżyć. Teraz wygląda pięknie i designersko, a dodatkowo idealnie pasuje pod lampę z silnika. Lampę dostał mój mąż na urodziny. Jest cudowna i choć dla niektórych może wydawać się to dziwne, ale wcale nie odstaje od reszty mebli w salonie.

Na podłodze leży dywan wykonany ręcznie w Hiszpanii, który musieliśmy kupić. Miejscowość Lorca słynie z ręcznie wykonanych przedmiotów z recyklingu oraz z oryginalnych ręcznie malowanych kafelek. To nic, że wracaliśmy samolotem i nie mieliśmy pojęcia czy zmieści się do bagażu… wzięliśmy dwa:). Nie mogliśmy ich tam zostawić. I to jest to do czego Was namawiam! Twórzcie swoją przestrzeń z rzeczy dla Was ważnych, ekologicznych, prostych, solidnych, sentymentalnych lub designerskich. Nie wyrzucajcie pieniędzy na nowe wiórowe szkielety, które za max. 5 lat trzeba zmieniać na nowe.

Jeszcze wiele zostało do zrobienia, ale cieszy mnie fakt, że już teraz widać efekt pracy nad naszymi pomysłami. Patrząc na meble w salonie, wiem że jak skończymy urządzać mieszkanie zgodnie z naszymi przekonaniami i zasadami, to będziemy w nim mieszkać z ogromną przyjemnością. Każda rzecz, o którą się rano potkniemy nie będzie tylko meblem, ale będzie wywoływała na naszej twarzy uśmiech i miłe wspomnienia.

Będę wrzucać przykłady takich połączeń – starych z nowymi. Myślę, że wkrótce Was do tego przekonam.:)

A jak urządzić mieszkanie lub zaprojektować dom, tak by nie przeszkadzał nam w życiu? O tym w następnym wpisie.

 

Leave a Reply