Nasz pierwszy SHOWROOM

Nasz pierwszy SHOWROOM

with Brak komentarzy

Jak do tego doszło, że z małego pomysłu narodził się nasz pierwszy Showroom? To bardzo długa i pokręcona historia, ale chce się, nią z Wami podzielić, więc postaram się wszystko zwięźle i prosto opisać. Otwierając firmę nie myślałam, że wkrótce otworzę miejsce z naszym upcyclingiem. Od początku byłam nastawiona na architekturę, urbanistykę i projekty wnętrz, a nasze upcyclingowe produkty miały być jedynie dodatkiem do działalności. Sam pomysł na tworzenie rzeczy w duchu upcyclingu zrodził się podczas, któregoś z kolei, remontu u naszych klientów. Zauważyliśmy, że designerskie i oryginalne dodatki do wnętrz są, albo bardzo drogie, albo nie do końca takie jakbyśmy chcieli. Natomiast rzeczy z wielkich sklepów handlowych są w większości tworzone na tzw. „jedno kopyto”, co nas w ogóle nie satysfakcjonowało. Cieszyliśmy się, że mogliśmy tworzyć nasze mieszkanie z rzeczy, które miały dla nas ogromne znaczenie, historię, sentyment lub były wykonane własnoręcznie w duchu upcyclingu. Pomyśleliśmy, dlaczego nie zrobić tego, również dla naszych klientów. I tak zaczęliśmy produkcję „masową”. Wszystko ręcznie, bez pośpiechu i dbając o każdy szczegół.

Takim kopniakiem do tworzenia naszych upcyclingowych rzeczy, był również wyjazd do Hiszpanii. Korzystając z czasu przed wyjazdem na lotnisko, zgubiliśmy się w Madrycie. Tyle ile tam zobaczyliśmy małych sklepików z własnoręcznie wykonanymi przedmiotami codziennego użytku, nie widzieliśmy nawet w Mediolanie w dzielnicy Brera, o której już pisałam. Najbardziej urzekła mnie pewna wiekowa już hiszpanka, która prowadziła sklepik z własnoręcznie wykonaną ceramiką. Taką prawdziwą, nie przesadzoną, a zarazem piękną w swojej prostocie. Na migi (bo ani ona słowa po angielsku, ani my po hiszpańsku), kupiliśmy parę sztuk pięknych miseczek. Wzięlibyśmy jeszcze więcej, ale niestety lecieliśmy samolotem (jeszcze jeden powód dla, którego wolę podróże autem). Cudownie było patrzeć na uśmiech starszej kobietki, która włożyła wiele serca w te wszystkie wyroby. Od tego momentu, pomyśleliśmy tak to jest to!! Tak chcemy żyć, chcemy wspierać małe firmy, kupować własnoręcznie wykonane przedmioty lub wykonywać je samemu, nie szkodząc przy tym środowisku.

Upcycling miał być alternatywą dla dodatków wnętrzarskich sprzedawanych w sieciówkach. Był tworzony przede wszystkim dla klientów, którzy zamawiali u nas projekt wnętrza. Jednak bardzo szybko zauważyliśmy jak duże jest zainteresowanie tego typu produktami i zaczęliśmy wystawiać się na różnego typu targach i jarmarkach. W większości przypadków wzbudzaliśmy wielkie poruszenie wśród odwiedzających. Wszyscy byli ciekawi jak to jest zrobione i jak się sprawdza w użytkowaniu. Spotkaliśmy również zapaleńców, którzy byli zakochani w betonie na maxa i nie trzeba ich było w ogóle przekonywać do tego typu dodatków. I tak nasz upcycling stał się solidną odnogą naszej firmy.

Pomyśleliśmy, że chcielibyśmy podzielić się naszą pasją z większą ilością ludzi. Chcieliśmy, by nasze produkty były dostępne na co dzień, a nie tylko na targach. Poza tym zauważyliśmy, że wśród nas jest wiele cudownych ludzi tworzących swój upcycling, który również powinien wyjść na światło dzienne. Mieliśmy ogromną ochotę wspomóc ich w tych działaniach.

Po kilku miesiącach nadarzyła się okazja by wystartować w Konkursie „Lokal na kulturę”. Jest to piękna inicjatywa UM Katowice, zapożyczona od innego polskiego miasta. U nas jeszcze raczkuje, ale już teraz można zauważyć, że przynosi pozytywne efekty, ponieważ coraz mniej takich lokali stoi pustych, a co najlepsze w ich wnętrzach dzieją się ciekawe rzeczy. Wystarczy, że wejdziecie na stronę: www.lokalnakulture.pl i sami zobaczycie! Kiedy ukazało się ogłoszenie na VI edycje, wiedzieliśmy już co chcemy robić i co ma się w naszym lokalu znajdować. Wypisaliśmy wniosek i udało się! Wygraliśmy lokal w samym centrum Katowic. Po paru perypetiach, w końcu podpisaliśmy umowę – to był piękny dzień :). Jesteśmy teraz w trakcie przygotowywania wszystkich dokumentów potrzebnych do wyremontowania lokalu i mamy wielką nadzieję, że już niedługo będziemy mogli razem z Wami świętować jego otwarcie.

Na dzień dzisiejszy planujemy, że w naszym Showroomie, będziecie mogli zaopatrzyć się nie tylko w nasze produkty, ale i wyroby innych twórców. Wymarzyliśmy sobie miejsce spotkań wszystkich zapaleńców anty-konsumpcyjnego stylu życia, kreatywnych i inspirujących otoczenie ludzi. Chcielibyśmy, żeby nasza działalność zrzeszyła ludzi, dla których najważniejszą rzeczą jest życie w zgodzie z otaczającym ich światem oraz samym sobą. Ludzi, którzy nie poddają się reklamom i marketingowi, ale patrzą tylko i wyłącznie na własne potrzeby. Tworzą swój świat bez zbędnych gadżetów, niepotrzebnych dekoracji i „złodziei czasu”.
Taki właśnie świat pragniemy stworzyć na całej naszej ulicy:). Dlaczego na ulicy…?

Więcej szczegółów dowiecie się śledząc nasz fp: www.facebook.com/marchostudio/

A jako inspirację i coś do przemyślenia, podaje Wam link do króciutkiego filmu, który po prostu kochamy, bo miał wpływ na wiele naszych życiowych wyborów:

 

Leave a Reply


Warning: gzinflate() [function.gzinflate]: data error in /home/marcho/domains/marchostudio.eu/public_html/wp-content/themes/pinnacle/footer.php on line 1